Niezależnie w jakiej dziedzinie pracujesz, z jakich technologii korzystasz to człowiek okazuje się najważniejszym mechanizmem do prawidłowego funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa.


Pisząc w tym temacie chciałbym się skupić na dziedzinie gastronomi- w relacji restaurator-kucharz.


Prowadząc restaurację, Hotel lub inną działalność gastronomiczną zapewne poszukujesz pracownika idealnego, najlepiej wykształconego kierunkowo, z doświadczeniem, bez nałogów, z dobrymi referencjami z poprzedniego miejsca pracy najlepiej na adekwatnych do rentowności lokalu warunkach płacowych. Często jednak zapominamy o najważniejszym aspekcie przyszłej współpracy. O osobowości przyszłego kandydata.


Podobnie sprawa się ma jeżeli to my poszukujemy nowej pracy, możliwości rozwoju zawodowego, miejsca gdzie będziemy się spełniali i godnie i współmiernie do swoich umiejętności zarabiali. Szukając tego miejsca często zapominamy o tym czy dobrze lokujemy swoje uczucia, poświęcając niejednokrotnie czas oraz dużżżo wysiłku pracując tym samym na swój sukces jak i na sukces restauratora. Zapominamy o osobowości przyszłego pracodawcy.


W obu przypadkach czy to będąc pracodawcą czy pracownikiem mamy dużo do stracenia jeżeli współpraca okaże się fiaskiem. Pracownik w przypadku źle dobranego do współpracy restauratora nie ma co liczyć po odejściu na pozytywne referencje i czas w jego zawodowej karierze w takim miejscu wypełnia luka, do której się nie przyznaje lub próbuje ją zatuszować fałszywymi referencjami.


Są także przypadki, że podaje w CV miejsce, w którym się spalił, źle dobrał osobę do współpracy co jest samobójstwem, ponieważ w większości przypadków przyszły restaurator zadzwoni w to miejsce i dowie się niestworzone historie na temat pracownika. Często naciągane.  Prawda o tym jakim był kucharz może okazać się zupełnie inna, a możliwe że poznając tą osobę osobiście okaże się, że będzie dla nas do współpracy odpowiednia. Prawda zawsze leży po środku.


Tak na marginesie należy tu podkreślić, że udzielanie referencji z poprzedniego miejsca pracy jest niezgodne z polskim prawem i "były restaurator" nie powinien wypowiadać się na temat byłego pracownika bądź szkalować jego opinię i opowiadać o szczegółach współpracy o czym mówi polskie prawo (art.212 par. 1 k.k)


Pracodawca także nie pozostaje bez urazy jeżeli źle dobierze sobie pracownika. Poprzez dobór nieadekwatnego pracownika może stracić także dużo. Nie musi wypełniać luki za okres, w którym jego były pracownik wyrządził wiele złego, wpływając tym samym na renomę restauracji czy obiektu gastronomicznego. W tym przypadku musi zadbać o odzyskanie renomy i odzyskać straconego klienta co jest bardzo ciężkie w odbudowaniu, odzyskania dobrego imienia. Bardzo szybko jest stracić gościa, a żeby go odzyskać należy mieć dużo cierpliwości i wytrwałości oraz dobrać adekwatne środki, które w tym pomogą. Prowadząc własną firmę skierowaną pomocy restauratorom często spotykam się z prośbą o pomoc w tych przypadkach i powiem szczerze nie jest to łatwe aby ze "spalonego" miejsca zrobić cuda. Tu potrzebna jest silna wola ze strony restauratora oraz chęć do budowania wizerunku od zera. Jeżeli restaurator nie zrobi nic licząc na to, że czas leczy rany w większości przypadków skazany jest prędzej czy później  na zamknięcie obiektu z istotnych względów ekonomicznych i braku potencjalnego gościa.


Mniejszym złem ale także ważnym jest fakt gdy były kucharz doprowadził do strat w towarze, złej kalkulacji cenowej dań sprzedawanych przez kuchnię, bądź dopuścił się do kradzieży lub innego typu zdarzeń, które miały wpływ na zakończenie współpracy.


Najbardziej dotkliwym dla restauratora pozostaje fakt gdy pracownik miał wpływ na renomę miejsca w którym restaurator świadczy swoje usługi. Np. niesmaczne jedzenie, na które narzekają goście. Dopiero po jakimś czasie okazuje, że mamy coraz mniejsze grono klientów zainteresowanych naszymi usługami oraz proponowanym asortymentem dań. Najbardziej dotkliwym jest także fakt otrucia gości jedzących dania serwowane przez kuchnię. Oczywiście w tym przypadku nie można mówić o źle dobranej osobowości pracownika tylko braku poszanowania norm zdrowotnych jak i sanitarnych na zapleczu kuchennym.


Jak w takim razie dobrać odpowiednią osobę do współpracy? Jakimi kryteriami powinniśmy się kierować dobierając partnera, z którym będziemy wspólnie mogli prowadzić interes dający korzyści nie tylko finansowe ale także możliwości na rozwijanie się w wielu dziedzinach - dla kucharza (szkolenia, podnoszenie kalifikacji etc.), a restauratorowi wciąż rozwijający się biznes ceniony przez duże grono odbiorców mający bardzo dobrą opinię wśród potencjalnych odbiorców etc.?


 


O tym w kolejnym rozdziale, w którym wytłumaczę jakimi cechami powinniśmy się kierować i jak znaleźć wspólny konsensus aby współpraca była adekwatna i przyniosła zamierzone efekty. Zapraszam tym samym do komentowania oraz podzielenia się spostrzeżeniami w tym temacie.

*foto-internet