Ślimak, ślimak pokaż rogi…


chyba każdy z nas w dzieciństwie reagował tak na widok ślimaka… :)

Na przełomie kwietnia i maja rusza sezon na ślimaki, dla wielu smakoszy jest to idealny czas na puszczenie wodzy fantazji i przygotowanie tych mięczaków na różnorakie sposoby. Należy jednak pamiętać, że ślimaki powinny zostać przebadane i dopuszczone do spożycia.

W naszym kraju sezon na zbiory ślimaków winniczków rozpoczyna się zwykle z początkiem maja, a dozwolona wielkość skorupy pod zbiory musi być większa niż 3 cm. Sama nazwa ślimaka winniczka wzięła się od upodobania do winorośli. W Polsce zebrane tony winniczków trafiają na rynki całej Europy i są przygotowywane kulinarnie na miliony sposobów. Mogą być przyrządzane całe w skorupkach lub bez poprzez gotowanie, pieczenie lub duszenie w sosie.



Walory smakowe ślimaków ceniono już w starożytnym Rzymie. Uważano, że są afrodyzjakiem i mają wiele właściwości leczniczych. W Europie ślimaki jadalne najbardziej popularne są we Francji, Belgii, Holandii, Portugalii i Hiszpanii. Wykorzystuje się je także w kuchniach japońskich i chińskich jak również na kontynencie afrykańskim.

Winniczki charakteryzują się dużo zawartością dobrej jakości białka oraz niską zawartością tłuszczu, przy czym większą część stanowią nienasycone kwasy tłuszczowe: kwas linolowy i kwas linolenowy. Największą część stanowi woda. Chude mięso ślimaków zawiera też sporo wapnia, potasu, magnezu, miedzi, cynku i selenu.

Ślimaki, które są regionalnym daniem z   Burgundii zawsze będą dobrze komponować  się z regionalnymi winami. Perełką win białych  Burgundii jest oczywiście Chablis robione ze szczepu chardonnay, które daje wina delikatne, mineralne i maślane. Polecam La Chablisienne.


 



Osobiście najbardziej lubię winniczki w postaci przystawki. Jedną ze swoich ulubionych wersji przygotowuję, podduszjąc ślimaki w redukcji octu balsamicznego i czerwonej cebuli co nadaje im wspaniały smak.



Zapraszam do spróbowania tego szybkiego w przygotowaniu przepisu.